Syndrom DDA

wszystko co dotyczy naszych relacji z dalszą lub bliższą rodziną

Syndrom DDA

Postautor: Kasia » 23 sty 2015, 16:25

Zdaje się że i ja potrzebuję pomocy. O tym, że jestem DDA wiem już od długiego czasu. O tym jak destrukcyjny wpływ miało dorastanie w rodzinie alkoholowej na moje aktualne życie dowiaduję się niemal codziennie. Bywa, że bardzo boleśnie. Zdaję sobie sprawę z tego, że działam w wypaczony sposób na wielu polach mojego codziennego życia i funkcjonowania. Do tej pory wydawało mi się, że mam sporą świadomość własnych zachowań oraz tego z czego one wynikają. Jednak zaczynam mieć wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście jestem w stanie samodzielnie udźwignąć ciężar własnej przeszłości.
Terapii DDA próbowałam tylko raz, jeszcze na studiach (dzisiaj mam 30lat) ale wtedy zupełnie nie byłam przygotowana na to co mnie czeka. Nie udźwignęłam ciężaru jaki niosło ze sobą uczestnictwo w grupie DDA. Wysłuchiwanie bolesnych a niejednokrotnie szokujących opowieści innych ludzi było dla mnie nie do przejścia. Podobnie jak spotkanie z własnymi demonami, nie wspominając nawet o wypuszczeniu ich na światło dzienne i przyjrzeniu się nim.
Wtedy zrezygnowałam. Ale dzisiaj czuję, że chciałabym i mogłabym spróbować jeszcze raz. Nie sądzę (obserwując własne schematy zachowań i nie rozumiejąc ich) abym samodzielnie potrafiła poradzić sobie ze sobą i swoim życiem. Szukam odpowiedzi na wiele pytań i nie znajduję odpowiedzi...Nie ma ich w czytanych przeze mnie książkach ani w poradach przyjaciół i innych bliskich mi ludzi.Dokonuję wyborów których nie rozumiem i zachowuję się w sposób którego nie chcę i nie potrafię zaakceptować. Mam wiele większych i mniejszych problemów z samą sobą, które coraz dotkliwiej uniemożliwiają mi codzienne funkcjonowanie. Początkowo nie utożsamiałam ich ściśle z tym, że jestem DDA ponieważ sądziłam że gdzieś tam sobie to wszystko poukładałam w mniejszym lub większym stopniu. Że jako tako nauczyłam się z tym żyć, nie robiąc sobie i innym większej krzywdy. Chyba jednak oszukiwałam samą siebie. Ostatnie wydarzenia jakie miały miejsce w moim życiu pokazały mi, że wcale nie jest dobrze i że ja sama mam problemy których zupełnie sobie nie uświadamiam.
Chciałabym to zmienić. I tutaj pojawia się problem, ponieważ mieszkam za granicą i nie mam dostępu ani do grupy ani do terapii zajmującej się problemem DDA. Teoretycznie mogłabym spotykać się z psychiatrą i rozmawiać z nim ale nie w swoim języku, co jak dla mnie mija się z celem. Mam trudności z wyrażeniem swoich uczuć i myśli nawet w języku ojczystym a co dopiero w tutejszym( a dodam że nie jest to ang). Poza tym nie mam zupełnie zaufania do tutejszej służby zdrowia, ponieważ nie raz przekonałam się o niekompetencji lekarzy stąd. Proszę nie zrozumcie mnie źle, nie uciekam od terapii. Wręcz przeciwnie, rozważam opcję powrotu do Polski w celu jej podjęcia...ale nie jest to łatwe. Tymczasem zastanawiam się czy mogłabym tutaj uzyskać jakąkolwiek pomoc...Czy jest na forum ktoś, kto tak jak ja boryka się z syndromem DDA i chciałby nawiązać bliższy kontakt albo zwyczajnie porozmawiać?
Kasia
Przyglądam się
 
Posty: 1
Rejestracja: 23 sty 2015, 15:56

Wróć do Więzi rodzinne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron